Krasnoludki z Wrocławia
Jarosław Siek
Warszawa
Jarosław Siek

O autorze

Jarosław SiekJarosław Siek – pisarz, scenarzysta, juror konkursów literackich, autor ponad 30 książek dla dzieci. Lekkość, wdzięk, błyskotliwość, zabawa słowem i poczucie humoru to główne cechy jego twórczości. O jego bajkach można było usłyszeć w programach TVP i Polsatu. Publikowała je „Gazeta Wyborcza”. Książki jego autorstwa były wydawane w językach polskim i czeskim. Na ich podstawie powstały bajki animowane. Do audiobooków głosu użyczali znani polscy aktorzy, tacy jak chociażby Jan Peszek czy Mirosław Baka.

Aktualności

  • Marzec 2016

    fotoTym razem coś zupełnie z innej beczki. Po raz pierwszy w życiu napisałem tekst do komiksu. Aby było jeszcze ciekawiej większość tekstu napisałem wierszem. Utwór opowiada o słodkim jak miód życiu pszczółek. Skrzydeł do napisania tego pasjonującego dzieła dodała mi pełna wigoru pszczółka – robotnica, która nie potrafiła wylecieć mi z głowy, dopóki nie nauczyła się latać. Aby głębiej pochylić się nad tajemniczym życiem pszczół codziennie wsuwałem kanapki z miodem, bo:

    Gdy się podje trochę miodu,
    to robota gna do przodu!

    Wąchałem też koniczynę i piłem propolis (jak to mówią elokwentni – bez kitu). A kiedy wreszcie skończyłem, zrozumiałem co znaczy być pracowitym jak pszczoła!

    foto Fragmenty:

    O ja cię kręcę! O ja cię sunę!
    Ja umiem latać! Jejku! Ja frunę!
    Ależ jest cudnie – wręcz odlotowo!
    Szczęście, że jestem pszczółką – nie krową!

    Jesień czy wiosna, lato czy zima
    my dbać musimy w ulu o klimat!
    Grzybów nie może tu być i pleśni.
    I koniec pieśni!

    Już mi się marzy, już mi się marzy
    w dorosłą pszczołę się przepoczwarzyć!

    Baczność, pszczółki, bo matula
    wylatuje dzisiaj z ula.

Wiersze

  • Hipochondryk

    Pewien wędkarz hipochondryk
    żył nad brzegiem rzeki Odry.
    Ryb nie łowił, tylko gdybał,
    jak tu zdrowym być, jak ryba!

    Miał na punkcie zdrowia fioła
    nieustannie parzył zioła.
    Często robił inhalacje
    tran pił zawsze na kolację
    Nosił cały rok skarpety
    i przestrzegał ścisłej diety!

    Mierzył wciąż temperaturę.
    Różne maści wcierał w skórę.
    Bicia serca nasłuchiwał.
    Nigdy mięsa nie spożywał,
    a już zwłaszcza wieprzowinki
    bo się bał panicznie świnki.

    Ręce mył co dwie godziny
    Jadał same witaminy
    (to owoce, to warzywa)
    i wypijał z pokrzyw wywar!

    U lekarzy często bywał
    bo bez przerwy nasłuchiwał
    gdzie go boli, gdzie go strzyka,
    a gdy był już u medyka
    i wykupił sobie leki
    w okolice wracał rzeki
    by nad rzeką znów narzekać
    że potrzebny jest mu lekarz!

    W poczekalni u lekarzy
    zawsze maskę miał na twarzy!
    Kiedy chciał otworzyć drzwiczki
    wkładał szybko rękawiczki.
    Wszystko wokół chciał odkazić,
    żeby czymś się nie zarazić!

    Raz go wieźli na sygnale
    gdy się lekko zranił w palec!
    Czy to groźne jest rozcięcie –
    spytał jęcząc? To draśnięcie!
    Złego nic się tu nie dzieje!
    Pan pozwoli, że zemdleję!

    Dnia pewnego zauważył
    że kropeczki ma na twarzy!
    Ospa – krzyknął, bo tak sądził
    ale to był tylko trądzik!

    Już był niemal zdrowy prawie
    Już chciał łowić ryby w stawie
    ale...zaczął mieć obawy
    że go łamać będą stawy!

    Jak pomyślał, tak się stało
    W kościach coś zagruchotało:
    Och doktorku jak mnie łupie
    Jak mnie łupie w kręgosłupie!

    Doktor zęby swe wyszczerzył:
    Niechże z tydzień pan poleży!
    Może zrobić operację?
    Rany Julek, co za pacjent!
    Pół dnia ledwo co minęło
    i na nowo się zaczęło:

    Dziś się czuje jeszcze gorzej!
    Czy na łupież coś pomoże?
    Mam na palcu dwie brodawki
    i dostałem strasznej czkawki!
    W biodrze nieco mnie uwiera
    a ten wirus... z komputera!

    Już go mieli wszyscy dosyć
    Już lekarzom wyszły włosy!
    W końcu jeden dał mu radę:
    Bardzo dziwny to przypadek –
    Odra może być o dziwo
    rzeką wielce zaraźliwą!

    Skoro doktor tak doradził
    wnet się Bolek wyprowadził
    lecz nie pozbył się ciężaru
    bo się wyniósł do Kataru!

Spotkania autorskie

spotkania autorskie galeriaSpotkania autorskie ze mną to śmierć... dla nudy.
Las...rąk w górze!
Płacz...ze śmiechu!

Chętnych do podjęcia ryzyka proszę o wciśnięcie w aparacie telefonicznym dziewięciu następujących po sobie cyfr:
7 2 1 4 5 5 5 5 0

  • spotkania autorskie galeria
  • spotkania autorskie galeria
  • spotkania autorskie galeria
  • spotkania autorskie galeria
  • spotkania autorskie galeria
  • spotkania autorskie galeria
  • spotkania autorskie galeria
  • spotkania autorskie galeria
  • spotkania autorskie galeria
  • spotkania autorskie galeria
  • spotkania autorskie galeria
  • spotkania autorskie galeria
  • spotkania autorskie galeria
  • spotkania autorskie galeria
  • spotkania autorskie galeria
  • spotkania autorskie galeria
  • spotkania autorskie galeria
  • spotkania autorskie galeria
  • spotkania autorskie galeria
  • spotkania autorskie galeria
  • spotkania autorskie galeria
  • spotkania autorskie galeria
  • spotkania autorskie galeria
  • spotkania autorskie galeria
  • spotkania autorskie galeria
  • spotkania autorskie galeria
  • spotkania autorskie galeria
  • spotkania autorskie galeria
  • spotkania autorskie galeria
  • spotkania autorskie galeria
  • spotkania autorskie galeria
  • spotkania autorskie galeria
  • spotkania autorskie galeria
  • spotkania autorskie galeria
  • spotkania autorskie galeria
  • spotkania autorskie galeria
  • spotkania autorskie galeria
  • spotkania autorskie galeria
  • spotkania autorskie galeria
  • spotkania autorskie galeria

Kontakt

Jarosław Siek
tel. 721 45 55 50,
e-mail biuro@bombajka.pl